Słoń z krzyżykiem

Kategoria:  

Przeczytałem (no, prawie skończyłem) książkę "Tabletki z krzyżykiem" Szymona Hołowni. Książka napisana ładnie, nowocześnie wydana, solidnie okraszona wstawkami i cytatami. Może spodobać się i wytrawnym biblioznawcom, i zupełnie niezainteresowanym studiowaniem Pisma katolikom. Hołownia odważnie stawia niewygodne pytania, zwłaszcza te dotyczące absurdów i paradoksów wiary katolickiej. Szkoda tylko, że autor odpowiada na zupełnie inne pytania, niż wcześniej postawione. Zupełnie jak ten student, który na pytanie o budowę anatomiczną słonia odpowiada: "Słoń, podobnie jak koń ma cztery nogi. A koń jest to...". Objaśnienia i przykłady podawane przez Hołownię są w istocie odpowiednikiem poklepywania po ramieniu i mówienia: "nie przejmuj się stary, wszystko będzie dobrze". Poza masą biblijnych ciekawostek i teologicznych sztuczek niewiele jest w tej książce prawdziwej i nowej informacji o naprawdę trudnych problemach, z którymi muszą radzić sobie wierzący. Przyjemne to do czytania i nawet poprawia humor, ale niewiele wnosi.