Tak jest w okolicach końca roku, że wpada mi w ręce wiele książek. Niektóre kupuję jako prezenty, ale zawsze (okropny nawyk) przejrzę przed zapakowaniem. Niektóre kupuję sam sobie, jeszcze inne pożyczam, a czasem jakieś dostaję. Tym razem wyjątkowo obficie koniec roku obrodził książkowo. Zabieram się do czytania i będę recenzował na blogu. Także po to, by samemu zyskać jakąś uporządkowaną opinię. Oto moja lista książek na zimę, w kolejności losowej:
