Czy Google to jedyna i uniwersalna wyszukiwarka internetowa? Pierwsza odpowiedź pewnie brzmi: tak, po chwili zastanowienia należy jednak powiedzieć - nie. Przyjrzałem się kilku alternatywom w świecie wyszukiwania i co się okazuje - jest dużo miejsca w świecie zdominowanym przez Google. Dla uproszczenia ograniczyłem się do "polskiego Internetu".
- Porównywarki cen: działają świetnie, Google nie może się z polskim porównywarkami równać.
- Wyszukiwanie aukcji: praktycznie rolę wyszukiwarki aukcyjnej spełnia pole Znajdź przedmiot na głównej stronie Allegro.
- Wyszukiwanie ludzi: do tego służy nasza-klasa.pl
- Wyszukiwanie firm: tutaj nie ma jednoznacznego zwycięzcy, ale pf.pl sprawdza się bardzo dobrze.
- Przeszukiwanie forum dyskusyjnych: jest to do zrobienia, zwłaszcza przy ograniczeniu do polskiego Internetu, może być przebojem.
- Programy do pobrania: praktycznie rolę taką spełniają największe składnice programów: moje macierzyste idg.pl czy dobreprogramy.pl. Google pełni tylko rolę startową: szukasz programu w Google, potem jednym z 3 pierwszych linków wchodzisz do pobierania na idg.pl.
Z tych bardzo prostych obserwacji płynie kilka ciekawych wniosków:
- Polski rynek wyszukiwania nie jest zamknięty przez Google
- Wyszukiwanie pionowe (czyli precyzyjne wyszukiwanie w ramach określonej kategorii) jest bardzo interesującym polem działania.
- Pewne gałęzie wyszukiwania ciągle nie zostały dobrze zrobione, ze strachu przed dominacją Google: przeszukiwanie forów dyskusyjnych, szukanie ludzi itd.
- Rynek wyszukiwania jest sztucznie zamykany przez brak API i wymiany danych między serwisami. Wymiana danych robiona z głową działałaby na korzyść poszczególnych serwisów, w tej chwili widać jednak trend odwrotny. Czy warto wymieniać się danymi tylko z Google?
