blog

Pięć strasznych cech człowieka

Jeszcze jeden wpis psychologiczny, zainspirowany tym tekstem, a w zasadzie będący tego tekstu wolnym tłumaczeniem i skrótem.

5. Konformizm
Większość z nas ulega bezwiednie wpływowi grupy i innych ludzi, nawet w obliczu absolutnie niepodważalnych faktów.

4. Hipokryzja
Niezależnie od wyznawanych poglądów i deklarowanej orientacji religijnej, tylko około 10% ludzi zdolnych jest do samodzielnego podjęcia akcji w celu udzielenie pomocy innej osobie. Jak się okazuje, pomoc przypadkowo spotkanej poszkodowanej osobie zależy raczej od tego, czy się spieszysz, czy nie.

3. Im więcej ludzi, tym gorzej z pomocą
Eksperymenty udowodniły, że im więcej świadków nieszczęśliwego wydarzenia, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś udzieli pomocy.

2. Efekt Lucyfera
Stanfordzki eksperyment więzienny z 1971 pokazał, że w odpowiednich warunkach normalni ludzi łatwo przyjmują rolę kata lub ofiary.

1. Zabijesz na rozkaz

Jak zrobić sektę

Oto przepis na zbudowanie sekty na podstawie tego:

  • Zbuduj organizację o strukturze cebuli: centrum osłonięte jest wieloma warstwami.
  • Oszukuj proponując co innego, niż w rzeczywistości oferujesz
  • Stwórz aktywne grupy zewnętrzne
  • Obiecuj niesamowite rzeczy
  • Daj coś za darmo
  • Ustaw mocne ograniczenie czasowe na podjęcie decyzji
  • Nie daj czasu na myślenie
  • Porozdzielaj nowicjuszy, otocz ich szczęśliwymi członkami sekty
  • Na początek bombarduj miłością
  • Dostarcz miłości i opieki
  • Stopniowo steruj zachowaniem nowych członków poprzez dawanie lub ograniczanie dostępu do pozytywnych uczuć
  • Ustal sztywny plan dnia
  • Ustal reguły dotyczące stroju, spania lub jedzenia
  • Ogranicz czas snu
  • Ogranicz ilość białka w pożywieniu
  • Wzbudzaj uczucie zagrożenia płynącego z zewnątrz
  • Ustal zasady wyznawania przewinień
  • Zachęcaj do szpiegowania i donoszenia
  • Zachęcaj do działań niszczących osobowość, przekonuj, że tracenie osobowości to dobry objaw

Co może zagrozić Google?

Czy Google to jedyna i uniwersalna wyszukiwarka internetowa? Pierwsza odpowiedź pewnie brzmi: tak, po chwili zastanowienia należy jednak powiedzieć - nie. Przyjrzałem się kilku alternatywom w świecie wyszukiwania i co się okazuje - jest dużo miejsca w świecie zdominowanym przez Google. Dla uproszczenia ograniczyłem się do "polskiego Internetu".

  • Porównywarki cen: działają świetnie, Google nie może się z polskim porównywarkami równać.
  • Wyszukiwanie aukcji: praktycznie rolę wyszukiwarki aukcyjnej spełnia pole Znajdź przedmiot na głównej stronie Allegro.
  • Wyszukiwanie ludzi: do tego służy nasza-klasa.pl
  • Wyszukiwanie firm: tutaj nie ma jednoznacznego zwycięzcy, ale pf.pl sprawdza się bardzo dobrze.
  • Przeszukiwanie forum dyskusyjnych: jest to do zrobienia, zwłaszcza przy ograniczeniu do polskiego Internetu, może być przebojem.

Czy to możliwe?

Paweł Wimmer napisał na bloguo przełomowym (jeśli się potwierdzi) odkryciu (powołując się też na wpis Bogdana Misia.

Otóż w meteorach odkryto cząsteczki będące prekursorami DNA i RNA: uracyl i ksantynę. Obecność w tych cząstkach węgla C13 dowodzi, że cząsteczki te są pochodzenia kosmicznego.

Co to oznacza (o ile zostanie potwierdzone):

  • istnieje życie poza Ziemią: mamy dowód w postaci śladu materiału genetycznego
  • najprawdopodobniej życie na Ziemi powstało dzięki materiałowi z meteorów, który został wykorzystany przez prymitywne "przedżyciowe" struktury na Ziemi i umożliwił rozwój życia jakie znamy dzisiaj
  • życie podobne do obserwowanego na Ziemi jest prawdopodobnie powszechnym zjawiskiem w kosmosie, o ile tylko warunki chemiczne na jakiejś planecie pozwalają na użycie spadającego z nieba "akceleratora ewolucji".

Niesamowite.

Startupy do d*py

Regularnie odwiedzam startups.pl i szczerze mówiąc, coraz bardziej mnie rozczarowują pojawiające się tam nowe projekty. Mam podejrzenie, że tłum ludzi próbuje szturmem zdobyć rynek serwisów społecznościowych, który już jest zdobyty.

Większości tych projektów brakuje - na mój pierwszy rzut oka - kluczowego elementu. Modelu biznesowego. Sposobu na zarabianie pieniędzy. Jeśli pomysłem jest "kasa z reklam", to jest to zły pomysł. Na reklamach zarabiają najwięksi, miniserwisy minispołecznościowe mogą co najwyżej uzbierać na przedłużenie domeny na kolejny rok. Zdecydowanie lepiej jest coś sprzedawać, niż czekać na łaskę reklamodawców. Dobra usługa znajdzie klientów (jak np. snip.pl).

Projektom brakuje także czegoś więcej - naprawdę chwytliwego, mocnego i świeżego pomysłu. Pomysłem takim nie jest "serwis społecznościowy na temat...". Wydaje mi się, że nadmiernie wykorzystywane są istniejące technologie, a nie powstają nowe.

Pomysł. Determinacja. Model biznesowy. Biznesplan. Produkcja. O czymś zapomniałem?

Czek od Google

Taki oto czek dostałem od Google. Moich finansów to jakoś drastycznie nie zmieniło, ale zawsze to sympatycznie. Przynajmniej wiem - nie jest to patent na zarabianie pieniędzy.

Jak pracować efektywniej

Od długiego czasu pracuję nad poprawą swojej efektywności w pracy. Oczywiście jest mnóstwo świetnych fachowców i wiele poradników: internetowych i drukowanych. Mimo to wcale niełatwo wypracować taki system działania, który będzie naprawdę efektywny. Bardzo pokrótce spiszę tutaj moje doświadczenia.

  • Tyle metod, ile osób. Każdy musi wypracować własną.
  • Istotna jest trójka Zarządzanie-Psychika-Fizjologia
  • Zarządzanie to planowanie projektów, kontrolowanie ich realizacji, wykrywanie wąskich gardeł, korzystanie z zasobów.
  • Psychika to odpowiednia motywacja, koncentracja, elastyczność, cierpliwość.
  • Fizjologia to stan zdrowia, sprawność fizyczna, dieta, rozkład dnia, sen.
  • Czwarty, dodatkowy element to relacje międzyludzkie, zawodowe i prywatne. Czasami praca jest taka (w moim przypadku), że wystarczy komputer i Internet. Najczęściej jednak muszę brać pod uwagę powiązania z innymi ludźmi.

pracowita wiosna

Kategoria:  

Wiosna 2008 okazała się bardzo pracowita: mam przynajmniej 7 projektów, które wymagają intensywnej pracy. Pracuję nad 1,2,3,4...5-cioma aplikcjami, które będą pojawiać się systematycznie w wersjach finalnych w ciągu najbliższego półrocza. Piszę książkę dla wydawnictwa Helion. Robię przymiarkę do studiów doktoranckich. No i normalnie pracuję dla IDG.

Miła rzecz: dostałem pierwszy czek od Google. Jak zrobię zdjęcie i zapikselizuję kwotę, to pokażę.

głupota na naszej-klasie

Paweł Wimmer napisał o kupowaniu wirtualnych prezentów na naszej-klasie. Odniosę się do tego wpisu. Prezenty na n-k kosztują od 2,44 zł do nawet 10,98 zł. Trudno oszacować, dlaczego te ceny są zróżnicowane - przecież koszt "produkcji" wirtualnego gadżetu jest identyczny w każdym przypadku, a dokładniej - zerowy (lub niemal zerowy, ale pewnie więcej kosztuje wyświetlenie oferty, niż samo wyświetlanie prezentów). Powiedzmy to wprost: 11 zł za mały obrazek z kwiatami to zwyczajna głupota. Oczywisty jest model biznesowy, stojący za całym tym pomysłem. Nasza-klasa ma 11 milionów użytkowników. Większość z nich nigdy w życiu nie wyda pieniędzy na takie głupoty (no, może do celów testowych, jak Paweł).

Jak zarobić pierwszy milion?

Na stronach gazeta.pl (http://gospodarka.gazeta.pl/Pierwszy_milion/0,0.html) jest szereg ciekawych filmów, wywiadów z polskimi milionerami. Wiele z tego gadania to zwykły PR, ale można wypisać kilkanaście cennych wskazówek. Oto one:

Michał Lisiecki, Point Group:
"Wizja: Warto przestudiować wiele case'ów, bo koła nie wymyśla się drugi raz."
"Każdy biznes ma swój odpowiednik, można tylko go wziąć i ulepszyć."

Subskrybuj zawartość